Najswobodniej czuje się w tematach frontedowych, chociaż nie boi się zajrzeć od czasu do czasu pod maskę. Miał okazję przyglądać się i uczestniczyć w niecodziennej wymianie warstwy prezentacji w dwóch różnych, niezależnych systemach dla jednych z największych banków w Polsce. W wolnym czasie gra na konsolach, instrumentach strunowych szarpanych lub nerwach.
Marcin Mendlik
Najswobodniej czuje się w tematach frontedowych, chociaż nie boi się zajrzeć od czasu do czasu pod maskę. Miał okazję przyglądać się i uczestniczyć w niecodziennej wymianie warstwy prezentacji w dwóch różnych, niezależnych systemach dla jednych z największych banków w Polsce. W wolnym czasie gra na konsolach, instrumentach strunowych szarpanych lub nerwach.